C/2020 F8 (SWAN) – kometa na otarcie łez?

Jeśli chodzi o komety, jedyną w miarę pewną rzeczą jest ich ścieżka orbitalna. Cała reszta to loteria. Chociaż kosmos mimo niezłym przesłankom jeszcze nie wysłał nam naprawdę jasnej komety na rok 2020, dostarczył cały zestaw interesujących komet, w tym C/2017 T2 (PanSTARRS), C/2019 Y1 (ATLAS) i C/2019 Y4 (ATLAS). I choć ta ostatnia nie sprostała ogromnym oczekiwaniom, inna warta uwagi kometa lornetkowa właśnie ujawniła swoją obecność w ostatnich dniach: C/2020 F8 (SWAN).

Rozpad komety C/2019 Y4 (ATLAS)

Kometa Y4 ATLAS zakończyła swoją bardzo dobrze zapowiądającą się karierę na początku kwietnia, rozpadając się na kilka fragmentów, które ciągle widzimy na fotografiach komety. Nie jest to rzadkie, szczególnie gdy kometa zbliża się do Słońca. Wszyscy pamiętamy bolesną sagę z kometą C/2012 S1 (ISON) w 2013 roku. ATLAS nadal zrzuca kolejne fragmenty, powoli blaknąc i coraz bardziej rozpraszając się. Jednak jeszcze nie jest martwa i warto mieć ją “na oku”! Obserwatorzy wciąż zauważają rozpadający się obiekt w lornetce 100 mm i 6-calowych teleskopach pod ciemnym niebem. Już 14 kwietnia jasność komety spadła do 9,4 magnitudo, ale uderzające zmiany zaszły w wewnętrznej komie. Region jądra jest teraz wyraźnie wydłużony ze wschodu na zachód, a na jego długości widoczne są ślady rozmytej kondensacji. Kometa ATLAS rozpadła się ok 1,4 Jednostki Astronomicznej (AU) od Słońca, gdy przecinała konstelację Żyrafy. 

C/2020 F8 (SWAN) na ratunek?

Kometa C/2020 F8 na zdjęciu z 13 kwietnia. Autor: Rolando Ligustri

Jednak kosmos ma w zanadrzu kolejną kartę, może nie takiego asa, jakim miała być kometa Y4 ATLAS, ale solidny walet już jak najbardziej. Jeśli się nie rozpadnie, kometa SWAN (C/2020 F8) pod koniec maja przejdzie przez peryhelium w okolicy orbity Merkurego. Nazwa komety, SWAN, bierze nazwę od instumentu Solar Wind ANisotropy, jednego z aparatów sondy kosmicznej SOHO badającej nasze Słońce w odległości około 1,5 miliona kilometrów od Ziemi. Wykrywanie i śledzenie komet to bardziej podboczne zadanie tej misji, która trwa już ponad 20 lat, ale jak widać również przynosi efekty. Kometa została odkryta 25 marca przez Michaela Mattiazzo.

Kometa SWAN została odkryta, gdy znajdowała się głęboko na południowej półkuli nieba odległości 1,77 AU. Świeci obecnie z jasnością około +8 mag między gwiazdozbiorami Ryby Południowej i Rzeźbiarza. Kometa przejdzie najbliżej Ziemi w odległości 0,556 AU (około 80 milionów kilometrów) 13 maja, poruszając się na niebie w tempie około dwóch stopni (czterokrotnie więcej niż średnica Księżyca w pełni) na dobę. SWAN osiągnie peryhelium niedługo potem (27 maja). Wydaje się, że kometa odbywa właśnie pierwszą wizytę w wewnętrznych rejonach Układu Słonecznego, co oznacza, że ​​jest jeszcze “niedoświadczona” i podatna na wiele wybuchów w zderzeniu z nowymi dla niej warunkami.

Kometa SWAN nadal powinna zwiększać jasność (już mamy świadomość, że nic na pewno nie można stwierdzić) i poruszać szybko na północ, osiągając szczytową jasność około 3,5 magnitudo w dniach 15–23 maja podczas szybkiego przemieszczania się między gwiazdozbiorami Trójkąta i Perseusza. Choć stosunkowo jasna, kometa pozostanie cały czas nisko na północno-wschodnim niebie tuż przed świtem przez większą część swojego pobytu na naszym niebie, co nieco utrudni obserwacje. Dla obserwatorów półkuli północnej na średnich szerokościach geograficznych najlepszy czas na złapanie tej komety będzie od połowy do końca maja, nisko nad północny wschód o świcie. Jak na ironię, 22 maja kometa zbliży się do resztek komety Y4 ATLAS w tym samym rejonie nieba.

 


Comet Y4 ATLAS Breaks Up…Enter Comet F8 SWAN

Share This:

Może Ci się również spodoba

2 komentarze

  1. Miejmy nadzieję, że SWAN nie rozpadnie się tak jak ATLAS, zanim zdążyliśmy ją zobaczyć i sfotografować.

    • Paether pisze:

      SWAN już jest obserwowana i fotografowana z Polski, choć jest to bardziej “na zaliczenie” niż jakiś efektowny widok 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.