Czym na Marsa? – nieco o SLS

Coraz śmielej w eksploracji przestrzeni kosmicznej poczynają sobie prywatne firmy i instytucje, jednak NASA, o której ostatnio było jakby ciszej, poczyniła poważny krok w rozwoju misji kosmicznych. Projektowana od 2011 roku, następczyni wahadłowców, SLS – najpotężniejsza rakieta nośna w historii, ma urzeczywistnić plany podboju dalszego kosmosu.

Podpisany w tym roku przez NASA kontrakt z Boeingiem warty 2.8 miliarda dolarów, zakłada pierwszy start rakiety na 2017 rok. Inauguracja oczywiście odbyć ma się na przylądku Canaveral na Florydzie. Nowa umowa podpisana została 1 lipca i zakłada ona kontynuację programu SLS co najmniej do 2021 roku. W świetle założeń umowy, Boeing dostał pozwolenie na rozpoczęcie produkcji głównego stopnia rakiety (o wysokości około 100 metrów), a także przeprowadzenie badań dotyczących budowy stopnia górnego, który ma umożliwić stworzenie modelu o większej mocy (który wydłuży rakietę do około 120 metrów).

Nowa rakieta wyposażona będzie w cztery napędzane ciekłym wodorem i tlenem silniki Rocketdyne RS-25 (inna nazwa Space Shuttle Main Engine – SSME), te same, które całkiem nieźle radziły sobie jako dostarczyciele wahadłowców na orbitę. Przewidziano 2 warianty drugiego stopnia: pierwszy wariant to zmodyfikowany człon DCSS z rakiety Delta IV, wyposażony w silnik RL-10, drugi wariant to człon Earth Departure Stage, który będzie korzystał z trzech silników J-2X. Dzięki podejściu polegającemu na wykorzystaniu już istniejących elementów, prace nad rakietą zajmą o wiele mniej czasu niż gdyby realizowano zarzucony projekt Ares V.

Space Launch System jest tworzony z myślą o powrocie na Księżyc i lotów załogowych na Marsa, a następnie misjach bezzałogowych w dalsze regiony Układu Słonecznego dlatego też, rakieta ta będzie znacznie potężniejsza nawet od Saturna V, który zabrał człowieka na Księżyc. Ma być dostępna w trzech wersjach (ilustracja powyżej) – jedna, zdolna do zabrania 70 ton ładunku, ma oferować około 10% więcej ciągu od Saturna V, druga o nośności 105 ton, natomiast trzecia – najpotężniejsza (20% więcej mocy od Saturna V) będzie mogła zabrać w kosmos 130 ton ładunku. To właśnie ona ma zabierać w przestrzeń kosmiczną załogowy statek Orion.

Share This:

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.