Kometa Leonard – najwyższy czas na obserwacje!

Kometa 2021 A1 Leonard wraz z galaktyką NGC 4656 (bliżej jądra komety) oraz NGC 4631. Zdjęcie: Michael Jäger.

Po kilku miesiącach oczekiwania, najbardziej obiecująca kometa dla obserwatorów nieba w tym roku, wreszcie ma swój czas. C/2021 A1 (Leonard) była pierwszą kometą odkrytą w 2021 roku (stąd oznaczenie 2021 A1) 3 stycznia 2021 przez Grega Leonarda z obserwatorium Mount Lemmon w Arizonie. W tym czasie zmierzała w naszym kierunku z głębokiego kosmosu, z potencjałem na najjaśniejszą kometę mijającego roku. Dziwnym trafem została dostrzeżona dokładnie rok przed przejściem przez peryhelium (3 stycznia 2022 roku), kiedy to znajdzie się około 92,7 miliona kilometrów (0,61 AU) od Słońca. Astronomowie szybko obliczyli, że kometę cechuje hiperboliczna orbita i tym samym zostanie wyrzucona na zawsze z Układu Słonecznego. 

W międzyczasie żadna inna kometa, która mogłaby przyćmić Leonarda, nie pojawiła się w okolicy, więc wygląda na to, że Leonard rzeczywiście w nadchodzącym miesiącu zgarnie tytuł najjaśniejszej A.D. 2021. Oczywiście komety mają dosyć kapryśną naturę i mogą w każdej chwili rozpaść się prawie do zera gdy zbliżają się do Słońca. Jeśli jednak Leonard przetrwa, pozostanie w najbliższych dniach widoczna przez lornetkę, a być może nawet osiągnie jasność pozwalającą dostrzec ją gołym okiem. Wielu astrofotografom udało się już wykonać imponujące ujęcia komety (jak powyższe Michaela Jägera. Specyficzną cechą komety Leonard jest niesamowita prędkość – około 70 km/s (ponad 250.000 km/h). Porusza się o 6 km/s szybciej niż zeszłoroczna kometa NEOWISE. Dzięki takiej prędkości, pozycja komety na naszym niebie będzie się znacząco zmieniać każdej nocy.

W najbliższych dniach kometa C/2021 A1 będzie porannym obiektem widzianym na tle gwiazdozbiorów Psów Gończych, Wolarza, Węża (Głowy Węża ściślej rzecz ujmując) i Wężownika, stale przyspieszając na niebie w czasie zbliżania się do Ziemi (12 grudnia), kiedy będzie znajdować się w odległości około 34,4 miliona kilometrów (0,23 jednostki astronomicznej), choć wtedy będzie bardzo trudnym obiektem do obserwacji, znajdując się bardzo nisko nad wschodnim horyzontem. Aby zobaczyć kometę Leonard musisz być zatem przygotowany na wstanie bardzo wcześnie z ciepłego łóżka już w najbliższych dniach. Jednak nie wydaje się to zbyt wielkim poświęceniem, mając w perspektywie widok w okularze bądź na matrycy najjaśniejszego lodowego gościa w tym roku, z potencjałem na +4 magnitudo i  w dodatku jest to jedyna szansa na obserwacje komety przed jej bezceremonialnym wyrzuceniem z Układu Słonecznego.

Na początku grudnia, kometę znajdziemy w południowych rejonach gwiazdozbioru Psów Gończych blisko granicy z Warkoczkem Bereniki, przesuwającą się na południowy wschód z prędkością około 5 sekund kątowych na minutę w stosunku do gwiazd tła. O godzinie 4:00 nad ranem (polskiego czasu) kometa znajduje się około 30 stopni nad wschodnim horyzontem.

Prawdziwą gratką zarówno dla obserwatorów wizualnych, jak i astrofotografów będzie moment, gdy rankiem 3 grudnia kometa przemknie tuż obok Messiera 3, wielkiej gromady kulistej w Psach Gończych!

Para znajdzie się najbliżej siebie około 3 – 4 nad ranem, kiedy kometa, która (miejmy nadzieję) pojaśnieje do około 6 magnitudo, pojawi się około 7′ na południe od M3. Jeśli Twoja lokalizacja obserwacyjna będzie wolna od chmur przez wystarczająco długi czas i masz w miarę niezakłócony przeszkodami terenowymi widok na wschodni horyzont, będziesz w stanie zobaczyć “w czasie rzeczywistym”, jak szybki jest ruch pozorny komety, wyprzedzającej M3 między 3:00 a 6:00 rano.

Kometa C/2021 A1 przekroczy granicę Wolarza 4 grudnia i przeleci następnie nieco ponad pięć stopni na północ od jasnego Arktura (Alfa Boötis) rankiem 6 grudnia. Księżyc znajdzie sie w nowiu 4 grudnia i tym samym wyjątkowo nie będzie przeszkadzał w czasie obserwacji. Przesuwanie się komety na południowy wschód oznacza, że będzie ​​tracić wysokość na naszym niebie. Do 8 grudnia kometa poruszająca się z pozornym ruchem 15″ na minutę gościć będzie w Wolarzu. Poranek 10 grudnia to realistycznie ostatnia szansa na owocne złapanie komety z naszych szerokości geograficznych. Kometa znajdzie się w gwiazdozbiorze Węża, ​​około 5,5 stopnia na północny-wschód od świecącej z jasnością 2,6 mag gwiazdy Unukalhai (alfa Serpentis) pędząc po niebie z prędkością ponad 21″ na minutę. Jeśli oczekiwania się spełnią, kometa C/2021 A1 (Leonard) będzie wówczas świecić z jasnością około +4 mag.

W drugiej połowie grudnia kometa przeniesie się na południową półkulę niebieską stając się kompletnie niewidoczną na naszym niebie. W Boże Narodzenie (25 grudnia) będzie widoczna z półkuli południowej w konstelacji Mikroskopu. Leonard prawdopodobnie nie zostanie „nowym Neowisem”, ale do końca 2021 roku może zapewnić całkiem ciekawe widowisko astronomiczne. Trzymajmy za to kciuki! Życzę czystego nieba i owocnych obserwacji/fotografii!


  1. https://astronomynow.com/comet-leonard-on-course/
  2. https://www.skyatnightmagazine.com/comet-c-2021-a1-leonard/
  3. https://starwalk.space/en/news/meet-the-first-comet-of-2021
  4. https://www.cometwatch.co.uk/comet-leonard-brightening/

 

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.