Największa obecnie znana gwiazda: Stephenson 2-18

Wiele lat temu astronom Carl Sagan powiedział, że we wszechświecie jest więcej gwiazd niż ziarenek piasku na ziemskich plażach. Astronomowie z Australii obliczyli później, że gwiazd jest 10 razy więcej niż ziarenek piasku na wszystkich plażach i pustyniach świata. Zakres ich rozmiarów jest ogromny, od dość małych, ale niezwykle ciężkich, jak gwiazdy neutronowe, po gigantyczne hiperolbrzymy, których średnica sięga orbit Jowisza i Saturna. Co więcej, w czasie życia gwiazdy jej promień ulega znacznym zmianom.  Dziś Słońce ma rozmiar 250 razy mniejszy od tego, jaki osiągnie za kilka miliardów lat, gdy w fazie czerwonego olbrzyma pochłonie nawet Ziemię, ale ostatecznie skończy jako obiekt wielkości Ziemi. 

W porównaniu z Ziemią Słońce nawet w chwili obecnej jest ogromne, ale w gwiezdnej skali jest dość przeciętne, ponieważ wszechświat jest w stanie wytworzyć naprawdę kolosalne gwiazdy, jak potężna UY Scuti. Ta gigantyczna kula świecącej plazmy jest klasyfikowana jako czerwony nadolbrzym i była całkiem niedawno uważana za największą gwiazdę, jaką kiedykolwiek odkryto. Położona w gwiazdozbiorze Tarczy, UY Scuti została pierwotnie oszacowana jako 1700 razy większa od Słońca. Przez wiele lat uważano, że jest największą w znanym wszechświecie. Jednak obecnie UY Scuti nie mieści się nawet na liście 10 najlepszych, pokonana przez takich gigantów jak VY Canis Majoris, MY Cephei, RX Telescopii i kilka innych gwiazd o nieco bardziej skomplikowanych oznaczeniach.

Jaka jest zatem największa obecnie nam znana gwiazda we wszechświecie? Cóż, ten tytuł należy do Stephenson 2-18, której promień szacowany jest na 2150 razy większy od Słońca. W rzeczywistości, gdybyśmy mogli zastąpić Słońce tą kolosalną gwiazdą, z łatwością pochłonęłaby ona orbity Ziemi, Marsa, Jowisza, a nawet Saturna oddalonego o 1,4 miliarda kilometrów. Porównanie do Układu Słonecznego i wspomnianej wyżej UY Scuti widzimy na filmie:

 

Ogromna gwiazda jest częścią stosunkowo małej gromady Stephenson 2 odkrytej przez amerykańskiego astronoma Charlesa Bruce’a Stephensona w 1990 roku na podstawie danych uzyskanych z przeglądu nieba w głębokiej podczerwieni. Gromada znajduje się około 6000 parseków czyli około 20 tysięcy lat świetlnych od nas. Gromada zawiera również co najmniej 25 innych potwierdzonych czerwonych nadolbrzymów, znacznie więcej niż jakakolwiek inna znana gromada we wszechświecie, ale żadna z nich nie wydaje się być tak duża jak Stephenson 2-18. Najjaśniejsza gwiazda w regionie gromady otrzymała identyfikator “1” w pierwszej analizie właściwości elementów gromady. Jednak nie została początkowo uznana za członka Stephenson 2 ze względu na skrajne położenie, nienormalnie wysoką jasność i nietypowy ruch własny. W późniejszych badaniach tej samej gwieździe nadano numer 18 i przypisano ją do grupy gwiazd zwanej Stephenson 2 SW, która, jak się zakłada, znajduje się w podobnej odległości do gromady głównej.

Gromada zajmuje powierzchnię 1,8′ na niebie, ale nie jest widoczna gołym okiem. Gromady nie można w ogóle wykryć w świetle widzialnym, ponieważ jest mocno zasłonięta przez pył, ale można ją zobaczyć w świetle podczerwonym. Leży w rejonie nieba pomiędzy Alfą i Betą Scuti. Masę gromady szacuje się na 30–50 tysięcy mas Słońca, co czyni ją drugą pod względem gromadą otwartą w Galaktyce.

Najnowsza „największa gwiazda” jest siłą rzeczy bardzo młoda, ma około 14-20 milionów lat i zgodnie z obecnym rozumieniem ewolucji gwiazd, Stephenson 2-18 może nawet nadal rosnąć, być może pewnego dnia stanie się tak zwanym żółtym hiperolbrzymem. Gwiazda jest również jedną z najjaśniejszych chłodnych gwiazd nadolbrzymów, o jasności 440 000 jasności Słońca. Szacunki pokazują, że nadolbrzym ma efektywną temperaturę 3200 K. Gwiazda posiada cechy i właściwości ekstremalnego czerwonego nadolbrzyma, z późnym widmowym typem M6, co jest niezwykłe dla nadolbrzyma. Zaledwie kilka milionów lat od teraz ta gigantyczna świecąca kula plazmy może również wejść w późniejsze etapy swojego życia, ponieważ szybko spala swoje paliwo i ostatecznie eksploduje w katastrofalnej, ale wspaniałej supernowej, pozostawiając prawdopodobnie czarną dziurę.

Oczywiście rozmiary gwiazd (szczególnie tych ekstremalnych) są tylko szacunkami opartymi na obarczonych błędem pomiarach z dużych odległości, które siłą rzeczy ciągle podlegają weryfikacji. Być może dalsze badania wskażą inny rozmiar gwiazdy Stephenson 2-18, bądź okaże się po raz kolejny, że jeszcze większa kandydatka czeka na miano tej największej.

Pole gwiazd wokół czerwonego nadolbrzyma St2-18 (najjaśniejszej gwiazdy na zdjęciu), uzyskane z przeglądu astronomicznego 2MASS.


 

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.