NGC 7662 Niebieska Kula Śnieżna

Na dzisiejszych obserwacjach spróbowałam odszukać jeden z obiektów, który od dawna mnie intrygował (nie ukrywam, że głównie z powodu nazwy). NGC 7662, mgławica planetarna, zwana również Niebieską Kulą Śnieżną, znajduje się w konstelacji Kasjopei i jak się dziś przekonałam, bez problemu można ją dostrzec przy kiepskich warunkach i za pomocą sprzętu o niewielkiej aperturze. Obiekt ten ma średnicę kątową ok. 35” oraz jasność 8,6 mag. Błękitna Śnieżka w okularze mojego teleskopu wyglądała jak płowa, matowa, plamka o dość wyraźnych brzegach. Wokół niej rozpościerała się słabiutka, ledwie dostrzegalna poświata. Mgławica była raczej owalna. A obserwując ją metodą zerkania, odniosłam wrażenie, że w centralnej częście obiektu znajdował się niewielki ciemniejszy obszar.
Wyjątkową ucztą była próba opisu kolorów. Początkowo nie byłam w stanie dobrać odpowiednich słów czy też porównań. Mdława, betonowa i chłodna. A przede wszystkim mocno zszarzona i spłowiała. Ale jedno mogłam powiedzieć na pewno: nie było w niej tej specyficznej, miętowej zieleni, którą widziałam u mgławicy M 57. Dobrym sposobem w ocenie barwy okazało się skupienie wzroku na gwiazdach tła w ramach porównania. Trzy jaśniejsze spośród nich były biało-błękitne. Jedna wyraźnie ciepła: pomarańczowa. I kiedy ponownie spojrzałam na Błękitną Śnieżkę, widziałam, że ma spłowiały, choć dostrzegalny zimno-niebieskawy odcień (przepraszam za to chemiczne porównanie, ale mnie ta barwa przypominała tlenek neodymu Nd2O3. Ewentualnie zabarwienie Neptuna.