Tekst dnia – Astropolis (Styczeń 2017)

01.01
Nie jest trudno w atmosferze ziemskiej narobić sobie kilkadziesiąt dm3 mieszaniny piorunującej – a wtedy przy najmniejszej iskrze dorobisz się napisu na żółtym pasku w TVN.
TomaszP1977

02.01
Gościu stosuje jakieś ciemme moce. Twardowski go podwozi bliżej Księżyca, żeby mógł zrobić takie zdjęcia, z Ziemi to niemożliwe.
Anatol

03.01
Fajne tło, ale ta przeprocesowana, jarmarczna karuzela mnie nie urzeka. Zrobił lizaka z czegoś monumentalnego.
Loki (o zdjęciu M31)

04.01
No ja rozumiem chińskie podróbki typu SW czy Celestron, które działają w zależności czy się komuś chciało właściwie poskręcać i posmarować, ale losmandy powinien być ok prosto z pudełka.
Sebastianus

05.01
Ja mam w rodzinie górala. Mówi, że jak będzie sypał śnieg, to będzie chłodno i nie będziemy obserwować.
Jak śnieg będzie leżał i skrzypiał pod nogami, i będzie czyste niebo, to będziemy obserwować, ale będzie zimno.
A jak będzie padał deszcz to nie będzie tak zimno, ale nie będziemy mogli obserwować.
Wimmer

06.01
W filmie przetłumaczyli co prawda na “100x intensywniejsze świetło”, ale sądząc po animacji Betelgezy za dnia – tak, chodziło im pewnie o jakieś -18 mag.
Na razie to jest u nas -18 Celsiusza, więc raczej na zewnątrz nie zamierzam czekać na eksplozję.
PiotrTheUniverse

07.01
Interesujące. A wydawało mi się że mam samych hejterów. Dziękuje za te lajki.
Wessel
Król lajków ? W starożytnym Krakowie zwany kiedyś lajkonikiem 🙂
Darek_B

08.01
Ja też jeszcze do młodych. Zainteresujcie się astrofotografią to już wam nie starczy na fajki, dragi i spiryt.
Sebastianus

09.01
Kalambury to jest zawsze ten moment, w którym z dobrych kumpli zmieniamy się w krwawych rywali, szyderców i hrabiów, których każde misternie wymyślone hasło dla drużyny przeciwnej jest jak siarczysty strzał w policzek za pomocą przepoconej rękawiczki!
To jest prawdziwa rywalizacja z wieloletnią historią najtrudniejszych haseł, które nawet Hawking musiałby pokazywać kilka godzin!
Wimmer

10.01
Największy ból jest wtedy gdy ci twoja własna Rodzina waszym kominem zakapca focony rejon nieba :] ale przeciez marznąć w nocy nie będą przez twoje fanaberie 🙂
HAMAL

11.01
całej planety nie pokryjemy miastami i oświetleniem i gdzieś te gwiazdy będą do ludzi przeciekać. i to wystarczy żeby astronomia amatorska istniała.
szuu

12.01
Filozofia nauki twierdzi, że zakładając, że istnieje coś takiego jak 100% wiedzy, jesteśmy w stanie poznać tylko tę część, o której wiemy że istnieje (+przypadek).
Inaczej mówiąc, jeżeli wiemy, że czegoś nie wiemy – stawiamy pytania i się dowiemy.
Niestety – jeżeli nie wiemy, że czegoś nie wiemy, to się nie dowiemy (chyba, że przez przypadek).
I tak wychodzi, że głównym motorem w poznaniu czegoś faktycznie nowego jest przypadek…
Są nawet tacy, którzy szacują, że tej części wiedzy, o której nie wiemy, że nie wiemy jest zdecydowana większość (ale tak dokładnie tego nie wiemy…).
Namieszałem coś ?
Bosman

13.01 
Ja to sobie wyobrażam iż kiedyś w przyszłości prywatna firma (np. AstropoliSpace) umieści na orbicie geostacjonarnej satelitę z kilkudziesięcioma lornetkami do których podczepionoby matryce nowej generacji 4 lub 8K na każde oko i łączem gigabitowym za określoną
kwotę obserwowalibyśmy kosmos bez względu na: pogodę, Księżyc, Light Polution, chmury, zorze, zły seeing czy inne przeszkadzacze.
W wolnych chwilach włączając 10x,100x czy 1000 krotne wzmocnie sygnału ( oczywiście bez szumu i w kolorze) obserwowalibyśmy ulubione eMki, eNgiecki, Pegiecki czy Icki.
Darek_B

14.01
Bo nikt normalny nie siedzi 6 godzin, avikując w kółko ten sam krater na Księżycu : D
DarX86

15.01
Ejże, co niektórzy mają z tym “Pejczem”? “Paether” zawiera “th”, to dźwięk jak w “path” i “methyl”. Nie jak “tch” w “watch” czy “stitch”.
WielkiAtraktor

16.01
Zapowiadają armagedon a 22 osoby to lubią 😀
wiatr

17.01
fajny quiz – tylko 2 odpowiedzi więc łatwo stwierdzić że wynik 50%, taki jak mój, oznacza zerową wiedzę, wyniki poniżej 50% mamy jeżeli wiemy mniej niż nic, no a jeżeli coś wiemy to powyżej 50% 😀
szuu

18.01
Nie zrozumie mnie nikt, kto nie jeździł francuskim samochodem 😀
wessel

19.01
Zabawa ‘Co to jest?’ to nowatorski konkurs obrazkowy polegający na odgadywaniu tego co jest na zdjęciu. Jest to połączenie Koła Fortuny z Jaka to melodia? i kilku japońskich konkursów dla dorosłych.
Wszystko to okraszane sucharami prowadzącego i kilkoma awanturami na temat zasad i tego kto wybrał te obrazki.
Kategorie to zazwyczaj eMki, inne mgławice i galaktyki, obiekty znane i lubiane, ale czy potrafisz je poznać gdy obrazek nie jest całkiem odkryty?
Zapowiadają się duże emocje tym bardziej, że nagrodami są poklepanie po plecach przez Robercia, bałwanek z żółtego śniegu, kilka symbolicznych gadżetów, które można potem komuś na imieniny zapakować.
Najwartościowsze z tego wszystkiego wydaje się być zdobycie wiekopomnego szacunku w internetach i zasłużony wpis do CV: ‘zdobycie tytułu mistrza pierwszej edycji konkursu ‘Co to jest?’ na zimowym zlocie astrologów’.
roberciu

20.01
Przecież niedawno planowaliśmy kto komu będzie kartofle uprawiał na Marsie, czemu mielibyśmy się obawiać życia na Ziemii.
Tomek_P

21.01
Może zrobić jakiś ranking antynaukowych bredni i raz do roku wybierać najbardziej odjechaną. Najlepiej z komentarzem, dla tzw. “wyedukowanych inaczej”. To by nawet miała jakaś wartość edukacyjną… Tylko trzeba by chyba w tym celu powołać osobny portal. Rzeźba w g….
Jarek

22.01
na każdym kroku jest konkurowanie “zapłaciłem” kontra “dłubałem w pocie czoła”, teleskop do wynajęcia to tylko mało ważny szczegół…
– zapłaciłem za wypasiony teleskop/mont/kamerę – męczyłem się z budżetowym dziadostwem
– zapłaciłem sprzedawcy za skompletowanie i skonfigurowanie wszystkiego – męczyłem się dochodząc do właściwego rozwiązania
– zapłaciłem za specjalizowany soft – męczyłem się z darmowym
– zapłaciłem za wycieczkę na drugą półkulę – męczyłem się na przedmieściach
kto nigdy za nic nie zapłacił niech pierwszy rzuci przeciwwagą! 😀
szuu

23.01
Ciekawy jestem , jak oceni nasze zdjęcia senior Andreo 🙂 . Bo wg jego standardów chyba mamy tu same wyprane z kolorów bladaczki 😀
Duser

24.01
Chętnie przemacam głowicę Manfrotto, o ile głowica się zgodzi.
panasmaras

25.01
Mjut na oczy. Rozumiem, że już zgłoszone na wszelkie x-PODy?
Fredrixxon

26.01
Nie wiem, nie znam sie, nie orientuje sie, nie ogladam…:)
MaPa (o APOD’zie)

27.01
word? aaaaa, pamiętam! to ten stary microsoftowy google docs! ^_^
szuu

28.01
Jowisz…. abyś nie myślał, że Cię unikam, ale mam dość wyczekiwania godzinami, dniami, miesiącami na karaibski seeing,
DS uciekają a ja marnuje czas na Ciebie, dlatego… postanowiłem, że do odwołania od tego roku mam Cię w dupie 😀 Nie gniewaj sie, ale wiesz…
HAMAL

29.01
Czym jest osc? Wujaszek google pokazuje tylko ość w gardle ;/
yogi3e

30.01
Już po mnie.
Na przyszłym zlocie znajdziecie mnie dopiero w niedzielę, leżącego przy teleskopie i odwodnionego…
Wimmer

31.01
Och jaki fajny był to zlot! Ojajeju! Łoł! hej! hej! hopsa!
Chyba taki z najlepszych… Poczułem taką niezwyczajną i zaskakującą wolność, kiedy pozwoliłem sobie na sytuację kiedy nic nie muszę: ani robić zdjęć ani filmów tego co akurat widzę,
ani uzbierać 20h materiału najlepszej jakości, ani dostrzec 30 brakujących kłaczków z 400 z listy Herschela, ani uploadować na FB co myślę i jak się czuję i z kim i gdzie….
Zamiast tego całkiem analogowo, sensualnie, rzeczywiście mogłem przebywać z ludźmi, słuchać ich mądrości i głupot, skosztować subtelnego wina i mocnej nalewki, zedrzeć gardło przy kareoke i kciuki w trambambuli (to po łódzku – piłkarzyki),
zgarnąć nagrody w konkursie i zapodać konkurs, potarzać się z córką w śniegu, poglapić się lornetą na bezmiar gwiazd, poczuć zimno mrozu i gorąco kiełby z grilla…
roberciu

Share This:

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.