Czy Galileusz odkrył Neptuna?

Jowisz i Neptun na początku 1613 roku.

Amerykański astronom Steven C. Albers w 1979 roku opublikował wykaz wzajemnych zakryć planet w okresie od 1557 do 2230 roku. Na liście znajduje się tylko 21 takich pozycji, z czego pod numerem 3 znalazło się „spotkanie” Jowisza i Neptuna na przełomie 1612 i 1613 roku.

W tym czasie Galileusz przeprowadzał obserwację księżyców Jowisza i w polu widzenia jego lunety znalazł się także Neptun. Zachowane notatki Galileusza istotnie dowodzą, iż widział on Neptuna i nawet go zaznaczył na swym rysunku, prawdopodobnie biorąc planetę za zwykłą gwiazdę stałą. W grudniu 1612 roku obserwował księżyce Jowisza i przy okazji zanotował, że w odległości kilkunastu średnic planety widzi jasną gwiazdę. W styczniu 1613 roku gwiazdę tę widział już po przeciwnej stronie Jowisza.
Czy Galileusz mógł zauważyć, że to nie jest gwiazda?
Do takiego wniosku doszedł prof. David Jamieson z Uniwersytetu w Melbourne w 2009 roku. Australijski astronom studiował bardzo dokładnie zapiski Galileusza. Wśród notatek z lat 1612 i 1613, gdy obserwował księżyce Jowisza (Io, Europa, Ganimedes, Callisto) znajduje się zapis o obserwacjach poczynionych w nocy 28 stycznia 1613 roku. Uczony zauważył, i zanotował to, że jedna z gwiazd w pobliżu tych księżyców poruszała się w stosunku do sąsiednich gwiazd, nieruchomych. Notatce towarzyszy szkic. Widnieje na nim tajemniczy czarny punkt, którego opis odpowiada obiektowi, o którym dziś już wiadomo, dzięki obliczeniom i bezpośrednim obserwacjom, że jest to właśnie Neptun. Jednak taką pozycję, jaką naszkicował Galileusz, Neptun zajmował wcześniej, 6 stycznia 1613 roku.
Zdaniem prof. Jamiesona, nie ma w tym niczego dziwnego, da się to wytłumaczyć w sposób naukowy. Zapis świadczy o tym, że niespełna miesiąc po zaobserwowaniu po raz pierwszy pozycji Neptuna (a więc byłoby to 6 stycznia), którego wziął zresztą początkowo za gwiazdę, Galileusz przemyślał obserwację i dorzucił notkę o tym, że zaobserwowany obiekt to nie gwiazda, ale być może nieznana planeta.
Prof. David Jamieson zamierza udowodnić swoją hipotezę. Uważa, że w tym celu należy odnaleźć w pismach pozostawionych przez Galileusza nie pozostawiającą wątpliwości deklarację o odkryciu nowej planety. Szansa istnieje. W czasach, gdy działała inkwizycja (był zresztą jej ofiarą) wysyłał do swoich kolegów uczonych anagramy i niejednoznaczne wiadomości o dokonywanych obserwacjach. Na przykład, tak było w przypadku faz Wenus i pierścieni Saturna. Prof. Jamieson zamierza prowadzić poszukiwania w europejskich bibliotekach i archiwach.

Share This:

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.