Sondy, które dotarły najdalej

Kto z nas nie wpatrywał się w gwiazdy i nie zastanawiał się, jak by to było podróżować w głąb kosmosu, albo przynajmniej Układu Słonecznego? Chociaż w przypadku załogowych misji, Mars pozostaje najbardziej odległym z realnych celów, ludzkość wysłała już sondy, które dotarły znacznie dalej niż Czerwona Planeta, 10 z nich przekroczyło pas planetoid, a 5 z nich jest na dobrej drodze do opuszczenia Układu Słonecznego. 

Bezzałogowe sondy kosmiczne dotarły już do ​​wszystkich znanych planet Układu Słonecznego, od Merkurego do Neptuna. Sonda New Horizons przeleciała obok Plutona i Charona, a sonda Dawn krąży obecnie wokół planety karłowatej Ceres. Najbardziej odległe statki kosmiczne już opuściły, bądź są na dobrej drodze do opuszczenia Układu Słonecznego. Sondy kosmiczne zostały umieszczone na orbicie wokół wszystkich planet znanych w starożytności: począwszy od Wenus (Venera 7, 1970 rok), przez Marsa (Mariner 9, 1971 rok), Jowisza (Galileo, 1995 rok), Saturna (Cassini/Huygens, 2004 rok), kończąc na Merkurym (MESSENGER, marzec 2011 rok). Dzisiaj przyjrzymy się dziesiątce sond, które dotarły najdalej, patrząc z naszej perspektywy (dla uproszczenia przyjmiemy odległość od Słońca).

Elitarna Piątka – Pioneery, Voyagery i New Horizons

Każdy z tych statków został zaprojektowany przede wszystkim do eksploracji światów zewnętrznego Układu Słonecznego. Kiedy zakończyły swoją pracę, ich pęd nadal przenosił ich dalej od Słońca. Astronomowie wiedzieli, że ich ostatecznym przeznaczeniem jest „życie wśród gwiazd”. Dlatego wszystkie z tych statków kosmicznych (oprócz jednego) niosą wiadomości dla ewentualnej pozaziemskiej intelignentnej cywilizacji, która mogłaby je znaleźć po drodze.

Sondy

Nazwa Start Odległość od Słońca (j.a.) w 2022 roku
Prędkość (km/s)
Voyager 1 1977 158.1 16.9
Pioneer 10 1972 132.2 11.9
Voyager 2 1977 131.7 15.3
Pioneer 11 1973 110.3 11.2
New Horizons 2006 54.5 13.8

W 1972 roku NASA nie skończyła jeszcze nawet wysyłać astronautów Apollo na Księżyc, kiedy wystartowały pierwsze misje, które ostatecznie miały zakończyć się w przestrzeni międzygwiezdnej. To jednak nie był najbardziej istotny cel. Pioneer 10 i 11 miały przede wszystkim za zadanie przeprowadzenie pierwszego poważnego rozpoznania największych planet Układu Słonecznego.

Pioneer 10 dokonał pierwszego przelotu w pobliżu Marsa, pierwszej podróży przez pas asteroid (udowadniając że jest to bezpieczne) i pierwszego przelotu w pobliżu Jowisza, czego efektem było ponad 300 zdjęć planety, odkrycie pasów radiacyjnych i istotne dane na temat magnetosfery planety. Sekretem jego sukcesu była energia jądrowa. Żaden statek kosmiczny nigdy wcześniej nie wystartował z tego typu źródłem energii, którym były w tym przypadku 4 radioizotopowe generatory termoelektryczne, zawierające pluton-238. Po tym jak Pioneer 10 minął Jowisza w 1973 roku, nadal miał wystarczającą moc, aby kontynuować lot i przesyłać dane. W rzeczywistości misja utrzymywała komunikację z Ziemią przez łącznie 30 lat (ostatnie dane telemetryczne z sondy odebrano 27 kwietnia 2002 roku), zamiast 21 miesięcy, które pierwotnie planowała NASA.

21 stycznia 2010 roku Pioneer 10 osiągnął odległość 100,0 j.a. od Słońca (czyli około 14,96 mld km), znajdując się poza pasem Kuipera. Obecnie sonda znajduje się około 131 j.a. od Ziemi i pokonuje średnio 2,539 j.a. rocznie. Obserwowana wielkość gwiazdowa Słońca, widzianego z pokładu, wynosi -16,3 magnitudo. Światło słoneczne potrzebuje ponad 15 godzin, by dotrzeć do sondy. Znacznie szybszy Voyager 1 (o nim niżej) objął już prowadzenie w klasyfikacji największej odległości od Ziemi, a Voyager 2 „minie” Pioneera 10 około kwietnia 2023 roku. Nie zmienia to faktu, że Pioneer 10 jest pierwszym obiektem stworzonym przez człowieka, który dotarł do zewnętrznych obszarów Układu Słonecznego. Zmierzająca w kierunku gwiazdozbioru Byka sonda przeleci za nieco ponad 2 mln lat w pobliżu obecnej pozycji gwiazdy Aldebaran, odległej o 68 lat świetlnych. Znacznie wcześniej (za około 90.000 lat) Pioneer 10 minie w odległości 0,75 lat świetlnych gwiazdę HIP 117795. To najbliższy gwiezdny przelot w ciągu najbliższych kilku milionów lat spośród wszystkich statków, które obecnie opuszczają Układ Słoneczny.

Obecne położenie na ziemskim niebie sond Pioneer 10 i Pioneer 11.

Pioneer 11 odniósł podobny sukces co jego starszy o rok brat. Przeleciał obok Jowisza w 1974 roku, po czym stał się pierwszą misją, która kiedykolwiek dotarła w okolice Saturna (w 1979 roku). Pioneer 11 ujawnił, z czego zbudowana jest planeta otoczona pierścieniami, a także zidentyfikował nieznane wcześniej księżyce i nowy pierścień wokół gazowego olbrzyma. Pioneer 11 stał się drugim stworzonym przez człowieka obiektem, który osiągnął prędkość ucieczki pozwalającą mu opuścić Układ Słoneczny. Ze względu na ograniczenia mocy i dużą odległość do sondy, ostatni rutynowy kontakt ze statkiem miał miejsce 30 września 1995 roku, a ostatnie dane techniczne otrzymano 24 listopada tego samego roku.

Szacuje się, że na dzień 20 października 2022 roku, Pioneer 11 znajdował się 109,5 j.a. od Ziemi (110,157 j.a. od Słońca) i przemieszcza się z prędkością 11,182 km/s, oddalając się o około 2,36 j.a. rocznie. Sonda zmierza w kierunku konstelacji Tarczy (punkt na mapie nieba w pobliżu Messiera 26). Za około 930.000 lat minie karła TYC 992-192-1 i przeleci w pobliżu gwiazdy Lambda Aquilae za około cztery miliony lat. Podobnie jak poprzednik, Pionier 11 został wyprzedzony przez znacznie szybsze sondy Voyager wystrzelone w 1977 roku.

Po sukcesach misji Pioneer, NASA zbudowała dwa identyczne statki kosmiczne Voyager (początkowo jako kontynuację programu Mariner) aby wykorzystać bardzo korzystne ustawienie największych planet Układu Słonecznego, które zdarza się raz na 175 lat. Pozycje Jowisza, Saturna, Urana i Neptuna pozwoliły naukowcom wyznaczyć kurs, który wysłałby statek kosmiczny w pobliże każdego z gazowych olbrzymów. Taka trajektoria oznaczała również, że po zakończeniu podróży po naszym Układzie Słonecznym zarówno Voyager 1, jak i Voyager 2 będą kontynuować podróż w przestrzeń międzygwiezdną. NASA początkowo planowała zrealizować projekt „Grand Tour” (Wielka Wyprawa), który przewidywał skonstruowanie czterech sond. Pierwsze dwie sondy wystrzelone w 1977 roku przeleciałyby kolejno obok Jowisza, Saturna i Plutona. Druga para sond wystrzelona w 1979 roku zbliżyłaby się do Jowisza, Urana i Neptuna. Jednak koszt takiej misji, wynoszący około miliarda dolarów, przerósł ówczesne możliwości NASA i zmusił do realizacji planu okrojonego do dwóch sond.

Voyager 1 wystartował 5 września 1977 roku (16 dni później niż Voyager 2), przeleciał obok Jowisza w 1979 roku i minął Saturna rok później. Jednak zamiast kontynuować podróż do Neptuna i Urana, jak zrobiono to w przypadku Voyagera 2, NASA zdecydowała się wysłać Voyagera 1 w kierunku największego księżyca Saturna – Tytana. Ten wybór spowodował, że Voyager 1 zboczył ze swojej wielkiej podróży po planetach zewnętrznych i skierował się „w górę”, na orbitę hiperboliczną o nachyleniu 35°na północ od płaszczyzny ekliptyki. Po minięciu przez sondę Voyager 2 Neptuna, NASA oficjalnie przemianowała 1 stycznia 1990 roku misje obydwu sond na Voyager Interstellar Mission (Misja Międzygwiezdna Voyagera). Jej głównym zadaniem jest zbadanie krańcowych obszarów heliosfery, w tym dotarcie do heliopauzy.

14 lutego 1990 roku Voyager 1 po raz ostatni uruchomił swoje kamery i wykonał serię zdjęć ukazujących Słońce i planety, w tym Ziemię. 17 lutego 1998 roku sonda znalazła się w większej odległości od Słońca (69,4 j.a.), niż wystrzelony w 1972 roku Pioneer 10. Tym samym Voyager 1 stał się najodleglejszym skonstruowanym przez człowieka obiektem w kosmosie, utrzymując ten status do tej pory. 16 grudnia 2004 roku, w odległości 94,01 j.a. od Słońca, Voyager 1 przekroczył granicę szoku końcowego heliosfery i znalazł się w obszarze płaszcza Układu Słonecznego. W maju 2012 roku instrumenty Voyagera 1 zaczęły rejestrować szybki wzrost natężenia promieniowania kosmicznego pochodzenia galaktycznego, co było interpretowane jako oznaka zbliżania się sondy do heliopauzy. We wrześniu 2013 roku NASA oficjalnie ogłosiła, że 25 sierpnia 2012 roku, w odległości 121,7 j.a. od Słońca, sonda przekroczyła heliopauzę i znalazła się w przestrzeni międzygwiezdnej. Sonda oddala się od Słońca z prędkością 16,951 km/s (czyli 3,576 j.a. rocznie) w kierunku gwiazdozbioru Wężownika. Przewiduje się, że wytwarzana przez generatory MHW-RTG energia wystarczy do utrzymania pracy ostatnich instrumentów naukowych na pokładzie sondy do około 2025 roku. Za 300 lat Voyager 1 dotrze do Obłoku Oorta, a za około 18.000 lat oddali się od Słońca na odległość 1 roku świetlnego. Za około 38.000 lat sonda minie gwiazdę Gliese 445 w gwiazdozbiorze Żyrafy, w najmniejszej odległości wynoszącej 1,64 roku świetlnego. Prędkość radialna Gliese 445 wynosi −119 km/s co oznacza, że gwiazda ta zbliża się obecnie do Słońca oraz do samego Voyagera.

sondy voyager

„Ścieżki” sond Voyager 1 i Voyager 2 na ziemskim niebie.

Voyager 2 został wysłany na jeszcze bardziej ambitną misję eksploracji planet zewnętrznych. Z początku zadaniem misji było dokładne zbadanie Jowisza oraz Saturna, jednak sonda sprawowała się na tyle dobrze, że przeprogramowano ją, aby przeprowadziła badania również pozostałych planet zewnętrznych. Voyager 2 przesłał obrazy wszystkich czterech olbrzymów, ich księżyców i pierścieni. Jest jedyną sondą, która dotarła do Urana i Neptuna. W listopadzie 2018 roku Voyager 2 przekroczył heliopauzę i znalazł się w przestrzeni międzygwiezdnej. Przewiduje się, że zasilanie w energię elektryczną wystarczy do utrzymania funkcjonowania sondy i łączności z Ziemią do około 2025 roku (podobnie jak w przypadku „bliźniaka”). 2 listopada 2020 udało się próbnie nawiązać testowe połączenie z sondą. Od wysłania sygnału z poleceniem testowym do otrzymania sygnału zwrotnego minęło 34 godziny i 48 minut.

Przelot nad północnym biegunem Neptuna zmienił tor lotu Voyagera 2 na prowadzącą poza Układ Słoneczny orbitę hiperboliczną o nachyleniu 48° na południe od płaszczyzny ekliptyki. W dniach od 30 sierpnia do 1 września 2007 roku, w odległości 83,7 j.a. od Słońca, Voyager 2 kilkakrotnie przekroczył granicę szoku końcowego heliosfery i znalazł się w obszarze płaszcza Układu Słonecznego. Nastąpiło to o 10,3 j.a. bliżej Słońca niż w przypadku sondy Voyager 1, co świadczy o niesymetrycznej strukturze heliosfery. 5 listopada 2018 roku, w odległości 119 j.a. od Słońca, sonda Voyager 2 przekroczyła heliopauzę i znalazła się w przestrzeni międzygwiezdnej. Na dzień 1 stycznia 2022 roku Voyager 2 znajdował się w odległości 129,03 j.a. od Słońca. Sonda oddala się od Słońca z prędkością 15,303 km/s (3,228 j.a. rocznie) w kierunku gwiazdozbioru Pawia. Około roku 40.176 Voyager 2 minie gwiazdę Ross 248 w najmniejszej odległości wynoszącej 1,65 roku świetlnego, a za około 294.000 lat minie, w odległości około 4,32 lat świetlnych, najjaśniejszą gwiazdę ziemskiego nieba – Syriusza.

New Horizons to spełnienie marzeń naukowców, którzy przez dziesięciolecia walczyli o zatwierdzenie misji na Plutona. Paradoksalnie, kilka miesięcy po ostatecznym uruchomieniu New Horizons, Pluton został zdegradowany z  miana planety do planety karłowatej. Nie sprawiło to jednak, że odkrycia dokonane przez sondę były mniej znaczące.

Celem misji było zbadanie samego Plutona, jego księżyca Charona oraz co najmniej jeszcze jednego innego obiektu Pasa Kuipera. W związku z odkryciem czterech małych księżyców Plutona (Nixa, Hydry, Kerberosa i Styxa), do celów misji zostały dodane zadania związane z badaniem tych obiektów. W drodze do Plutona, sonda sfotografowała księżyce i pierścienie Jowisza oraz wykonała manewr asysty grawitacyjnej. Sonda nie została wprowadzona na orbitę Plutona, lecz przeleciała obok niego 14 lipca 2015 roku. Po opuszczeniu Plutona sonda została skierowana do jednego z obiektów Pasa Kuipera – (486958) Arrokoth (znanego również jako Ultima Thule), do którego dotarła 1 stycznia 2019 roku. Sonda ma nadal wystarczającą ilość paliwa aby zbadać z bliska jeszcze jeden obiekt, o ile będzie się on znajdował w pobliżu aktualnej trajektorii lotu. Dotychczasowe poszukiwania za pomocą Teleskopu Subaru nie przyniosły rezultatów. 

New Horizons został nazwany „najszybszym statkiem kosmicznym, jaki kiedykolwiek wystrzelono”, ponieważ opuścił Ziemię z prędkością 16,26 km na sekundę (58.536 km/h), jednak nie jest to najszybszy statek kosmiczny, który opuszcza Układ Słoneczny. Od stycznia 2018 roku rekord ten należy do sondy Voyager 1, poruszającej się z prędkością 16,985 km/s względem Słońca, dzięki asystom grawitacyjnym Jowisza i Saturna. 17 kwietnia 2021 roku, prawie sześć lat po udanym przejściu obok Plutona, New Horizons stał się piątym obiektem stworzonym przez człowieka, który osiągnął odległość 50 j.a. od Słońca. W przeciwieństwie do swoich poprzedników, sonda nie zawiera żadnej tabliczki ani złotej płyty z przesłaniem do ewentualnej pozaziemskiej cywilizacji. Około 2038 roku New Horizons znajdzie się 100 j.a. od Słońca, poruszając się wówczas z prędkością około 13 km/s. Jeśli utrzyma sprawność, sonda będzie badać zewnętrzną heliosferę i przestrzeń międzygwiezdną.

Porównanie wielkości 6 sond z listy.

„Druga” piątka

W przeciwieństwie do czołówki zestawienia, sondy kosmiczne zajmujące drugą połowę rankingu (z jednym możliwym wyjątkiem) nigdy nie opuszczą Układu Słonecznego. Sonda Cassini dotarła do Saturna aby po wykonaniu zadań spłonąć w atmosferze planety, Ulysses (najprawdopodobniej) pozostanie na orbicie zbliżonej do obecnej, Galileo zakończyła żywot w atmosferze Jowisza (Juno czeka podobnyscenariusz), a Rosetta „zaparkowała” na komecie 67P/Czuriumow-Gierasimienko.

Nazwa Start Maksymalna odległość od Słońca (j.a.) 
Status
Cassini 1997 10.13 nieaktywna
Galileo 1989 5.63 nieaktywna
Juno 2011 5.58 aktywna
Ulysses  1990 5.40 nieaktywna
Rosetta 2004 5.29 (5,68) nieaktywna

Cassini – Huygens to bezzałogowa sonda kosmiczna, wysłana w kierunku Saturna z założeniem wykonania badań samej planety, jej pierścieni, księżyców i magnetosfery. Sonda była wspólnym przedsięwzięciem trzech agencji kosmicznych: amerykańskiej NASA, europejskiej ESA i włoskiej ASI. Sonda została wystrzelona w październiku 1997 roku. Cassini była czwartą sondą kosmiczną, która „odwiedziła” Saturna i pierwszą, która weszła na jego orbitę, gdzie przebywała od 2004 do 2017 roku. Łącznie, w trakcie całej misji, sonda wykonała 294 orbity w układzie Saturna.

Podróż do Saturna obejmowała przeloty obok Wenus (kwiecień 1998 i lipiec 1999), Ziemi (sierpień 1999), asteroidy 2685 Masursky i Jowisza (grudzień 2000 roku). Misja zakończyła się 15 września 2017 roku, kiedy trajektoria sondy sprowadziła ją do górnych warstw atmosfery Saturna, gdzie spłonęła. Manewr ten został wykonany aby zapobiec jakiemukolwiek ryzyku zanieczyszczenia księżyców Saturna, które mogły oferować nadające się do zamieszkania środowisko dla podróżujących na gapę ziemskich drobnoustrojów. Misja zakończyła się sukcesem, przekraczając oczekiwania. Naukowcy pierwotnie zaplanowali czteroletnią misję, od czerwca 2004 do maja 2008 roku. Misja sondy została jednak przedłużona o kolejne dwa lata, do września 2010 roku (pod nazwą Cassini Equinox Mission – Misja Równonocy) a następnie o kolejne 7 lat (Cassini Solstice – Misja Przesilenia), aż do deorbitacji w 2017 roku.

Odłączony od sondy próbnik Huygens w styczniu 2005 roku wylądował na powierzchni Tytana. Sonda Cassini kontynuowała odbiór danych z próbnika aż do momentu jej zniknięcia pod lokalnym horyzontem w miejscu lądowania. Huygens kontynuował pracę przez przynajmniej 3 godziny i 14 min od momentu lądowania, co potwierdzał odbiór sygnału nośnego jego nadajnika przez radioteleskopy na Ziemi. Łącznie próbnik przekazał około 130 Mbit danych naukowych i inżynieryjnych.

Galileo to amerykańska bezzałogowa sonda kosmiczna wystrzelona w 1989 roku w celu wykonania badań Jowisza, jego księżyców i pierścieni. W grudniu 1995 roku sonda stała się pierwszym sztucznym satelitą Jowisza oraz wprowadziła w jego atmosferę próbnik z aparaturą pomiarową. Główna misja orbitalna, trwająca 2 lata, do 7 grudnia 1997 r., poświęcona była głównie obserwacjom trzech zewnętrznych księżyców galileuszowych. W tym czasie, podczas jedenastu orbit wokół Jowisza, sonda wykonała cztery bliskie przeloty koło Ganimedesa, trzy koło Kallisto i trzy koło Europy. Przeloty te były około 100 do 1000 razy bliższe niż to miało miejsce podczas misji sond Voyager 1 i 2 w 1979 roku.

Po zakończeniu głównej części misji orbitera, zdecydowano o jej przedłużeniu o kolejne dwa lata. Misja Galileo Europa trwała od 8 grudnia 1997 r. do 31 grudnia 1999 r. W styczniu 2000 r. rozpoczęła się kolejna przedłużona faza misji, nazwana Galileo Millennium, początkowo zaplanowana do marca 2001 r., ale następnie przedłużona do 2003 r. Decyzję o zakończeniu misji podjęto z powodu wyczerpujących się zapasów paliwa dla silników korekcyjnych. Żeby uniknąć ryzyka przypadkowego uderzenia sondy w powierzchnię Europy, co teoretycznie mogłoby grozić skażeniem jej podpowierzchniowego oceanu przez ziemskie bakterie, postanowiono zderzyć Galileo z Jowiszem. Bliski przelot nad powierzchnią Io podczas orbity I33 skierował sondę na wysoce eliptyczną orbitę o apocentrum sięgającym 350 promieni Jowisza (ponad 26 mln kilometrów), która prowadziła, po wykonaniu kolejnych okrążeń, do jej zderzenia z planetą.

Juno jest drugą misją realizowaną w ramach programu New Frontiers (po misji New Horizons). Głównym zadaniem sondy jest zrozumienie pochodzenia i ewolucji Jowisza. Misja pobiła już pewien rekord, stając się najdalszą sondą zasilaną wyłącznie energią słoneczną (Juno nie została wyposażona w radioizotopowy generator termoelektryczny w przeciwieństwie do wszystkich wyżej wymienionych). W przypadku Juno, oprócz generowania energii, trzy „skrzydła” paneli słonecznych (największe jakie kiedykolwiek zainstalowano na sondzie planetarnej), odgrywają integralną rolę w stabilizacji statku. Rekordowy moment nastąpił 13 stycznia 2016 roku, kiedy Juno znajdowała się około 793 milionów kilometrów od Słońca. Poprzednią rekordzistą była sonda Rosetta Europejskiej Agencji Kosmicznej (o niej niżej), której orbita osiągnęła maksimum 792 milionów kilometrów w październiku 2012 roku, podczas zbliżania się do komety 67P/Czuriumow-Gierasimienko. Maksymalna odległość Juno od Słońca podczas pierwotnej 16-miesięcznej misji naukowej wyniosła około 832 miliony kilometrów.

Według wstępnego planu misję miał zakończyć manewr deorbitacji podczas 37. orbity i zniszczenie sondy przy wtargnięciu w atmosferę Jowisza 20 lutego 2018 roku. Po decyzji NASA o rezygnacji z przeprowadzenia manewru zmniejszenia okresu obiegu planety, Juno miała pozostać na orbicie przynajmniej do lipca 2018 roku, z możliwością dalszego przedłużenia misji. 6 czerwca 2018 ogłoszono decyzję o przedłużeniu misji Juno do lipca 2021 roku, a 8 stycznia 2020 roku po rekomendacji panelu naukowców, NASA podjęła decyzję o kolejnym wydłużeniu, tym razem o 4 lata do września 2025 roku. 

Ulysses (pierwotnie „Odysseus”) to sonda przeznaczona do badania rejonów biegunowych Słońca, wyniesiona w kosmos na pokładzie promu kosmicznego Discovery w locie STS-41 w dniu 6 października 1990 roku. Wskutek działania silników rakietowych sondzie nadano prędkość 15,17 km/s, co czyniło ją wówczas pojazdem kosmicznym opuszczającym Ziemię z największą w historii startów uzyskaną prędkością (nową rekordzistką w 2006 została wspomniana wyżej sonda New Horizons). Ulysses wykonał trzy „skany” Słońca w latach 1994/1995, 2000/2001 i 2007/2008. Ponadto sonda „po drodze” zbadała kilka komet – C/1996 B2 (Hyakutake), C/1999 T1 (McNaught-Hartley) i C/2006 P1 (McNaught).

Aby badać Słońce na wszystkich szerokościach, sonda musiała zmienić nachylenie orbity i opuścić płaszczyznę Układu Słonecznego. Zmiana nachylenia orbity statku kosmicznego do około 80° względem płaszczyzny ekliptyki wymaga energii znacznie przekraczającej możliwości jakiejkolwiek rakiety nośnej. Aby osiągnąć pożądaną orbitę wokół Słońca, planiści misji wybrali manewr z asystą grawitacyjną Jowisza, ale takie spotkanie z Jowiszem oznaczało, że Ulysses nie mógł być zasilany wyłącznie ogniwami słonecznymi. Zamiast tego sonda była zasilana przez radioizotopowy generator termoelektryczny (RTG). W lutym 1992 roku sonda Ulysses przeleciała w pobliżu Jowisza. Był to piąty przelot sondy kosmicznej w pobliżu największej planety Układu Słonecznego. 

Rozszerzona misja zakończyła się w 2008 roku. Ulysses znajduje się na orbicie wokół Słońca, przecinając orbitę Jowisza (aphelium około 5,4 j.a). Sonda jest obecnie wyłączona, ponieważ jej zasilanie wyczerpało się, więc niemożliwy jest jakikolwiek kontakt, śledzenie czy zmiany kierunku. Dlatego jego dokładna trajektoria jest nieznana, ponieważ czynniki takie jak ciśnienie promieniowania słonecznego mogą znacząco zmienić tor lotu. Ulysses najprawdopodobniej będzie krążył po orbicie heliocentrycznej wokół Słońca w nieskończoność. Istnieje jednak szansa, że w jednym z jej ponownych spotkań z Jowiszem może nastąpić bliski przelot z jednym z księżyców Jowisza (w listopadzie 2098 roku prawdopodobnie przetnie orbity Europy i Ganimedesa), aby zmienić kurs i sonda weszłaby na hiperboliczną trajektorię wokół Słońca opuszczając Układ Słoneczny. 

Rosetta była kluczową misją w ramach realizowanego przez Europejską Agencję Kosmiczną programu badań „Horizon 2000” (po SOHO/Cluster i XMM-Newton). W jej realizacji z ESA współpracowały narodowe agencje kosmiczne z kilku krajów europejskich oraz NASA. Celem misji było przeprowadzenie badań mających pomóc w poznaniu pochodzenia komet, powiązań między materią kometarną i materią międzygwiazdową oraz ich znaczenia dla powstania Układu Słonecznego. Obiektem badań według pierwotnego planu lotu miała być kometa 46P/Wirtanen, jednak problemy z rakietą nośną spowodowały opóźnienie daty startu sondy o ponad rok i tym samym zmianę wybranego celu. W trakcie rozpoczętej w 2004 roku misji, sonda Rosetta wykonała obserwacje dwóch mijanych w bliskiej odległości planetoid, (2867) Šteins (w 2008 roku) i (21) Lutetia (w 2010 roku) oraz dokonała przelotu obok Marsa i trzykrotnych przelotów obok Ziemi, w celu wykonania manewrów asysty grawitacyjnej.

W październiku 2012 roku sonda osiągnęła maksymalną odległość od Słońca (792 mln kilometrów, 5,29 j.a.), a 1 grudnia od maksymalną odległość od Ziemi (937 milionów kilometrów, 6,26 j.a.). Na początku sierpnia 2014 roku Rosetta dotarła w pobliże komety 67P/Czuriumow-Gierasimienko i weszła na orbitę wokół jej jądra w odległości od 30 do 10 kilometrów. 12 listopada moduł lądownika Philae wykonał pierwsze udane lądowanie na komecie, chociaż jego bateria wyczerpała się dwa już dni później. Łączność z Philae została na krótko przywrócona w czerwcu i lipcu 2015 roku. 30 września 2016 roku sonda Rosetta zakończyła swoją misję kontrolowanym lądowaniem na komecie. Jeśli przyjmiemy, że sonda nie musi poruszać się „samodzielnie”, to już po lądowaniu, wraz z kometą osiągnęła maksymalną odległość 5,68 j.a. od Słońca (aphelium dla tej komety) w 2019 roku.


Ciekawostka

Trzeci stopień New Horizons, booster STAR-48 znajduje się na podobnej trajektorii ucieczki z Układu Słonecznego jak sama sonda New Horizons, docierając nawet do Jowisza sześć godzin przed sondą. 15 października 2015 roku minął orbitę Plutona w odległości 213 milionów kilometrów. Było to cztery miesiące po przelocie New Horizons obok planety karłowatej. Boostery trzeciego stopnia Pioneera 10 (TE364-4), Voyagera 1 i Voyagera 2 (Star 37E w obu przypadkach) również znajdują się na trajektoriach ucieczki z Układu Słonecznego.


  1. https://astronomy.com/spacecraft-that-are-leaving-our-solar-system
  2. https://en.wikipedia.org/wiki/artificial_objects-leaving_the_Solar_System
  3. https://www.discovermagazine.com/5-nasa-spacecraft-that-are-leaving-our-solar-system
  4. https://arxiv.org/abs/1912.03503
  5. https://www.newscientist.com/nine-probes-reached-the-outer-solar-system
  6. https://skyandtelescope.org/how-to-see-interstellar-space-probes/
  7. https://earthsky.org/space/new-horizons-50-au-milestone-photo-voyager-1/
  8. https://heavens-above.com/SolarEscape.aspx
  9. https://www.missionjuno.swri.edu
  10. https://solarsystem.nasa.gov/missions/cassini/overview/
  11. https://www.lpi.usra.edu/features/011516/juno/

Możesz również polubić…

3 komentarze

  1. Astro_Mila pisze:

    Bardzo fajny artykuł! Przeczytałam cały chyba nie mrugając, bardzo przyjemnie się to czyta 😀 Gratulacje, i czekamy na więcej 😉
    Tutaj można zobaczyć aktualną pozycję sond Voyager w km: https://voyager.jpl.nasa.gov/mission/status/
    Propozycja: może coś o sieci Deep Space Network (DSN)? 😉

  2. Anonim pisze:

    A ja docenię grafiki. To jest to co tygrysy lubią najbardziej.
    Sondy wykryły też coś tajemniczego. Jakąś materię świecącą wszędzie.
    Teraz potwierdził to HST. W skrajnym przypadku mamy zwiastun rewolucji w kosmologii (aż strach napisać – Wielki Wybuch „od zera” zagrożony).
    To by chyba ciekawie skomentował znany astromiłośnik Piotrek (z AGH obecnie).

    https://nauka.tvp.pl/65002341/tajemnicza-poswiata-w-ukladzie-slonecznym-co-jest-zrodlem

    Siema
    _
    Wszystkie wszechświaty są wieczne

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *